Co wydarzyłoby się w Polsce, gdyby Kaczyński zalegalizował małżeństwa homo?

3

Podczas ostatniej dyskoteki klasowej Prawa i Sprawiedliwości w Trzciance, głos postanowił zabrać sam Jarosław Kaczyński, który wskutek spadających słupków poparcia postanowił wrócić do sprawdzonej metody straszenia pedałami. Zapewniam państwa, że póki my żyjemy, żadnych małżeństw homoseksualnych nie będzie i będziemy spokojnie czekać, aż kraje UE otrzeźwieją. I będzie w Polsce wyspa wolności. Będzie można mówić, co się uważa – zapewniał gorąco prezes. A ja na tę wolność nie chcę specjalnie czekać, więc mówię co uważam już teraz i odpowiadam na pytanie: Co wydarzyłoby się w Polsce, gdyby wódz Jarosław jednak zalegalizował małżeństwa homo?
 
Posłowie partii zaoszczędziliby na męskich prostytutkach. Wprawdzie z Wiejskiej do centrum uciech na Chmielnej nie jest daleko, a i dla stałych klientów przewidziane są rabaty, to w końcu niektórzy mogliby wyjąć pisiora na legalu w domu zamiast szlajać się po mieście. Całość poprzedziłby rozpad sporej liczby hetero małżeństw, ale zgodnie z ostatnimi pomysłami ministra Ziobry, kary finansowe za rozwód zasiliłyby Skarb Państwa. Win-win!
 
Platforma Obywatelska odetchnęłaby z ulgą. Wyobrażacie sobie okłamywać swoich wyborców przez kilkanaście lat i przed każdą kampanią wyborczą powtarzać z zaciśniętymi zębami wyuczone regułki pt. „Sprawa związków jednopłciowych jest dla nas ważna, na pewno się nią zajmiemy w przyszłości”? To musi być strasznie męczące, a w dodatku, jak to w każdej klasie, trafi się kilku matołów spod budki, którzy zapomną tego wyrecytować i potem trzeba się za nich tłumaczyć. Jaki to musi być stres, jakie nerwy, jezusie! A jak Jarek przyklepie to pyk, już problem z bani i Platforma mogłaby się w końcu samorozwiązać. Tak nam dopomóż bóg.
 
U Magdy Ogórek zostałaby zdiagnozowana choroba dwubiegunowa. Naczelna córa Koryntu polskiej polityki, nie wiedząc już za bardzo, po której stronie barykady ma stać, kompletnie by ocipiała i jak to Magda, chciałaby dać wszystkim po trochu swojego wsparcia. Więc wyobraźcie sobie to: marsz ONR i Magda Ogórek z transparentem: „Polska tylko dla polskich gejów!”. Ja to widzę.
 
Geje mogliby występować w programie „Rolnik szuka żony”. Czy muszę dodawać coś jeszcze?
 
Jarosław Kaczyński sam mógłby w końcu wziąć ślub. Życie na kocią łapę może się znudzić każdemu, nawet prezesowi. A skoro po wprowadzeniu równości małżeńskiej mogliby ślubować sobie wszyscy, to i Jarkowi skończyłyby się wymówki. I nawet wiem, kto zaśpiewałby na weselu, ale nie będę wam sypał piaskiem w oczy.
 
A tak naprawdę i zupełnie szczerze: gdyby w Polsce zalegalizowano małżeństwa jednopłciowe, to pary tej samej płci mogłyby je zawierać. I tyle, nic więcej.
 
Zobacz też:
 

 

3 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here