Kto wymyślił hejt w Polsce?

23

Dużo mówi się teraz o nienawiści i hejcie. O tym, jak media, politycy i osoby publiczne nakręcają spiralę negatywnych emocji, a te potrafią znaleźć ujście w najbardziej tragiczny sposób. Na ten moment zgadzamy się wszyscy, że czas powiedzieć temu stop. Jednak jak z każdą chorobą, tak i z nienawiścią i hejtem, walkę należy zacząć od diagnozy i zlokalizowania ogniska. Pozwolę sobie rozpocząć to małe badanie na organizmie, który znam najlepiej… czyli show-biznesie. Przeczytajcie proszę poniższe cytaty:
 
O tym, czy zajęłaby się karierą Dody i Edyty Górniak:
 
Popełniłabym samobójstwo, gdybym musiała którąś się zajmować.
 
źródło: TUTAJ!
 
O 10-letnim Allanie Krupie:
 
Na miejscu Allana wyjechałabym za parę lat z Polski i zmieniła twarz
 
źródło: TUTAJ!
 
O Samancie Gaimer, 13-letniej ofierze gwałtu dokonanego przez R. Polańskiego:
 
Tajemnicą poliszynela jest fakt, że ta pani bardzo często rozkładała nogi. Gdy miała 13 lat, nie była już dziewicą.
 
źródło: TUTAJ!
 
O związku Edyty Herbuś i Mariusza Trelińskiego:
 
Niezłego lachonka sobie wziął.
 
źródło: Magiel Towarzyski, sezon 7, odcinek 6 – 27:45
 
O Korze jako jurorce debiutującego wówczas Must Be The Music:
 
Dla młodzieży – starsza, zabawnie mówiąca pani z pieskiem, która kiedyś, bardzo dawno miała wielkie przeboje.
 
źródło: TUTAJ!
 
O Michale Szpaku i Madoksie, lubujących się wówczas w androgynicznych stylizacjach:
 
Jaki to rodzaj? Męski, żeński czy nijaki?
 
źródło: TUTAJ!
 
O Dawidzie Wolińskim i Marcinie Tyszce:
 
O tak, idę się ciąć żyletką, koniecznie LV, bo nie robię programu z przegiętymi ciotkami.
 
To panowie z szamba. Mają kloakę zamiast mózgu.
 
źródło: TUTAJ!
 
O Macieju Kurzajewskim:
 
Wiem jedno, gdy widzę go w „Kocham Cię Polsko” mój patriotyzm wysycha jak rzeka Wisła i czuję się niemal jak Hitler po wysłuchaniu opery Wagnera – mam ochotę natychmiast napaść na Polskę.
 
źródło: TUTAJ!
 
O Kasi Cichopek:
 
Wygląda jak trup w szafie.
 
Kasia Cichopek po tym, jak nie poprowadzi programu „Got to Dance”, została projektantką mody. Wybitna aktorka serialowa pojawiła się na imprezie Viva Najpiękniejsi w sukience własnego projektu (…) Może nie zostaniemy od razu drugim Paryżem, ale Pyzolandem na pewno. Epidemia celebytek-projektantek okazuje się gorsza od epidemii AIDS i świńskiej grypy. Nobla dostanie ten, kto wymyśli na to zjawisko szczepionkę. Byle szybko.
 
źródło: TUTAJ!
 
O Andżelice Fajcht po jej występie w DDTVN:
 
Pokazano w nim trzy panie, w tym niejaką Patty, które wyglądają jak klientki niewidomego chirurga plastycznego. Polska zalała trio zasłużonym hejtem, ale w ciągu kilku godzin wszyscy usłyszeli o Patty.
 
źródło: TUTAJ!
 
O kryzysie w karierze Huberta Urbańskiego:
 
Frustracja Huberta powinna dać do myślenia wszystkim, którzy marzą o pracy w mediach, a szczególnie w telewizji (…) Nagle, gdy nie jesteś potrzebny, bo nie jesteś kreatorem świata, w którym występujesz, tylko okazujesz się sterowaną przez innych kukiełką, to lądujesz w rowie, jak przydrożna dziwka.
 
źródło: TUTAJ!
 
O Honoracie Skarbek, po tym jak wokalistka ujawniła, że chorowała na białaczkę:
 
Coraz większą popularność zdobywa ryzykowny, a właściwie głupi lans na chorobę – w celu osiągnięcia sławy i głębokich emocji u odbiorców opowiada się o chorobie. W ostatnich dniach lans ten uprawiają szafiarko-piosenkarka Honey, która obwieściła, że chorowała na białaczkę i może umrzeć (…) Jestem perwersyjna, czekam na lans na grzybicy stóp i długotrwałym zatwardzeniu.
 
źródło: TUTAJ!
 
O 19-letniej Luxurii Astaroth:
 
Widziałam film „Obietnica” oraz teledyski Donatana i wiem jedno – jest zapewne wiele pogłębionych psychologicznie ról w filmach porno, w których Luxuria i jej pseudonim mogą się przydać. Tylko, że to podobno ciężka praca, do tego fizyczna, a tej podobno to dziewczę się brzydzi.
 
źródło: TUTAJ!
 
O Borysie Szycu:
 
Jakby był aktorskim i medialnym narkomanem. Niestety, jak typowy uzależniony, nie wyczuł momentu, że zaczyna się przesyt, zmęczenie, rozmienianie się na drobne w imię kasy i taniego splendoru. 
 
źródło: TUTAJ!
 
O 19-letniej Wiktorii Grycan:
 
Większym zjawiskiem medialnym jest córka, Wiktoria. Kiedyś była małoletnia i wyglądała starzej od swojej matki. Dzisiaj już nie jest małoletnia, ma trochę więcej lat i dalej wygląda starzej od swojej matki, chociaż jej idolką jest młodsza od jej matki Kim Kardashian.
 
źródło: TUTAJ!
 
O Kim Kardashian i Kanye, którzy nazwali syna Saint:
 
O boże, ale idioci.
 
źródło: TUTAJ!
 
O Natalii Siwiec:
 
Ma waginę zamiast ust.
 
źródło: Karolina Korwin Piotrowska, Bomba. The Facto, Warszawa 2013. str. 245
O moim przyjacielu, Bartku Pańczyku:
 
Tego pana z Faktu trzeba zakopać.
 
źródło: Magiel Towarzyski, październik 2016
 
Wiecie do kogo należą? Nie do anonimowego internauty, który chowa się za klawiaturą i daje upust swojej nienawiści w domowym zaciszu. To słowa znanej polskiej dziennikarki. Udowadnia, że można obrażać, wyzywać i wyzłośliwiać się, a wszystko to pod przykrywką „własnego zdania”, „prawa do opinii”, bo przecież „każdy ma prawo wyrazić swoje oburzenie.” Powyższe cytaty to tylko szybkie googlowanie, jakieś 10 minut. Jest tego dużo, dużo więcej. Ba, podobne teksty zostały nawet wydane w formie książki. Zastanówmy się, kto wymyślił hejt w Polsce. Kto dał przyzwolenie na atakowanie osób publicznych – nie anonimowo, ale dając swoją twarz, imię i nazwisko oraz numer konta, bo wyczuwając koniunkturę, nienawiść została szybko przekuta na dobrze prosperujący biznes.
 
Oczywiście, nie mogę być hipokrytą i muszę uderzyć się w pierś. Występowałem w programach prowadzonych przez tę dziennikarkę, nierzadko sam na łamach tego bloga wypowiadałem się i oceniałem w ostry i bezpardonowy sposób. Nie mam nic na swoje usprawiedliwienie, kierowały mną prymitywne emocje i pobudki: zirytowanie, chęć dużej klikalności czy – jak w przypadku przyjmowania zaproszeń do wspomnianych programów – najzwyklejsze wyrachowanie. Mogę powiedzieć tylko jedno: PRZEPRASZAM. Wiem, że potrafię lepiej. Wiem, że media potrafią lepiej, ale konieczna jest operacja. Powyższy tekst to zaproszenie do wycięcia trującej tkanki hejtu, którą każdy z nas ma w sobie – za każdym razem, gdy coś takiego napisze, przekaże dalej, polajkuje. Powiedzmy stop.
 

23 KOMENTARZE

  1. Najbardziej śmieszy mnie jej zachowanie wobec „koleżanek” celebrytek. Widząc je wchodzi im w dupe i jest wszyscy są super. Bynajmniej do czasu. Później przyjdzie jedno złe (czasem zupełnie nieświadome) posunięcie i opierdala im dupy tak ze szkoda gadac… i ona apeluje do Polaków #stopnienawiści ???? Jednym z przykladow takiej „pseudoprzyjazni” jest przyjaźń z Panią Rozenek. Na konferencjach ramówkowych jest bajla i nagle przychodzi nieszczęsny spór (z wcale nie lepszą od pani Karoliny) Kingą Rusin i nagle leci hejt na Rozenek…. ale to tylko moja opinia i moje spostrzeżenia 🤷‍♀️

  2. Przejarzałem kilka ostatnich publikacji na jej profilach…. szczucie ludzi, rzucanie na prawo i lewo obraźliwych i krzywdzących opinii. Bez zastanowienia, bez refleksji, bez opamiętania.
    Od wczoraj nie chce zadawać się z takimi ludzi. Nie chce ich czytać. Nie chce ich obserwować. Dlatego dzisiaj moja przygoda z Karoliną się zakończyła. Przerażają mnie ludzi, którzy ślepo brna w nienawiść, tłumacząc się manifestowanie własnego zdania. A jeszcze bardziej Ci którzy nie potrafią napisać – przepraszam, przegięłam.
    Wyjaśnij mi tylko proszę dlaczego Anja, dlaczego Nosowska, dlaczego cała masa innych wartościowych osób tego nie widzi?

  3. Dziękuję, słowa z ostatniego akapitu są dziś bardzo potrzebne. Dziękuję i przepraszam – jedyne słowa, którymi mamy dziś prawo przerwać ciszę.

  4. Bardzo mocno szanuję gdy ktoś, kto jednak sięga po popularność, potrafi się zreflektowć i przeprosić. Szczerze bez głupich podtekstów i ukrytych intencji. Tego brakuje „poważnym” i starszym stażem koleżankom i kolegom, którzy idą w zaparte.

  5. Moja przygoda z tą Panią zakończyła się, gdy wytknelam jej hipokryzję i zauważyłam, że bez tych „durnych celebrytek”, z których się naśmiewa nie byłoby jej popularności. Dostałam bana szybciej, niż odswiezyłam instagram. Cieszę się, że zauważasz takie rzeczy i nie boisz się o nich pisać, mam nadzieję że jeśli pojawi się jakąkolwiek odpowiedź to poinformujesz swoich czytelników, bo ja z wyżej wymienionego powodu nie mogę sprawy obserwować;)

  6. Jestem mocno zdziwiona tym postem, przede wszystkim dlatego, że grabari.pl wpłynęło (przynajmniej dla mnie) z polecenia KKP. Dlatego nie spodziewałam się „wychylenia” z Twojej strony, sprzeciwu i krytyki osoby, która szczególnie źle na jakąkolwiek krytykę. Podejrzewam, że post wywoła burzę. Oby nie gownoburze. A odnośnie treści, niejednokrotnie obserwując ją na insta czy fb przeżyłam szok i niedowierzenie, że osoba, która przykleja sobie łatkę osoby walczacej z hejtem i nienawiścią, pokazująca publicznie obelrzywe komentarze na swój temat i pokazywanie prawdziwe twarze hejtu w nastepnym zamieszczonym poście nazywa ludzi „ku*wami”. Mną to wstrząsnęło, nie samo słowo „ku*wa”, ale ta łatwość w zmienie frontu, klapki na oczy i do przodu. Poza tym nigdy nikogo nie nazwałam ludzką „ku*rwa”, a co dopiero publicznie o kimś tak napisać, przez osobę, która ma prawie 100 tys. obserwatorów. Inna sprawa jaką zauważyłam na instagramie jest sposób komunikacji z odbiorcą przez różne znane osoby w tym z KKP. Nie ma miejsca na dyskusje, na odmienne zdanie, na krytyke (absolunie nie mówię o hejcie, bo ten prawidłowo należy odcinać), jak ci sie nie podoba to „wypierdalaj”. Ja tu jestem Panią/Panem swojego instagrama a ty odbiorco musisz się, ze mna zgadzać, bo inaczej niby po co tu jesteś, może Cię tu nie być jak Ci sie nie podoba. Blokuja negatywnne komentarze a wrzucają na stories komentarze i wiadomości od wielbicieli. Problem w tym, ze bez krytyki, bez odmiennego zdania, nie ma rozwoju, nie ma dystansu, nie ma szacunku.

  7. Nie bronię KKP, jednak nie rozumiem czemu ma służyć tak sumienne wyciąganie i zestawianie brudów w tym momencie. Nie jesteś laikiem w sieci, dobrze wiesz, że w ten sposób wywołasz falę złości, kolejnych negatywnych emocji, oskarżeń i ataków w stosunku do wyżej wymienionej osoby. Wymowna grafika i szukanie „ogniska”, wskazywanie winnych. Trochę ręce opadają, jeśli chcesz w ten sposób walczyć z nienawiścią. Zgodnie z poleceniem mówię Ci, stop, to nie jest sposób.

    • Nie odnotowałem ani jednego agresywnego, złośliwego czy nienawistnego komentarza – ani pod moim wpisem tutaj, ani u mnie na Facebooku, więc nie rozumiem. Ludzie dyskutują, jedni się zgadzają, ci którzy się nie zgadzają są oczywiście dosadni w słowach pod moim adresem, nie Karoliny, więc nie projektuj sytuacji, które nie mają miejsca. Jakoś nikt nie protestował, gdy branżowe portale czy fanpejdże punktowały np. Rachonia czy inne postacie z telewizji publicznej, z prośbą, żeby spotkały ich zawodowe konsekwencje. Nie rozumiem dlaczego ktoś ma mieć immunitet w show-biznesie?

  8. Pytanie na jak długo? Wy mniejsi lub więksi celebryci i plotkarze żyjecie z hejtuju, to nieodłączny element waszej działalności. Nie jestem naiwny, nie wierzę w waszą przemianę.
    Ten wpis to tylko odpowiedz na impuls chwili, minie tydzień, dwa, najdalej kilka miesięcy i wszystko wróci do „normy”.

  9. Bardzo często czytając wpisy pani Piotrowskiej czułam, że coś mi w tym nie gra. Teraz już wiem czemu. Zwłaszcza, że pamiętałam dokuczanie pani Grycan – tylko i wyłącznie za wygląd.
    Zrobił na mnie wrażenie ten wpis – zwłaszcza konkretne cytaty.

  10. Mam problem z twoim przepraszam, oceniasz, komentujesz zachowania osób publicznych, od publicysty showbiz wymaga się aby używał barwnego języka, dla mnie to nie ma znamion hejtu, uważasz, że nie powinno się publicznie komentować dziwnych, kuriozalnych zachowań? Mamy wolność słowa, osoby w przestrzeni publicznej ładujące się ścianki powinny mieć grubą skórę i dystans zarówno do siebie, jak i komentujących dziennikarzy. Dla mnie twoje, Karoliny, Kuby prześmiewcze opinie nie są równoważne z aminowymi hejterami, wy podpisujecie się swoim nazwiskiem ze wszystkimi tego konsekwencjami ( bezpardonowe przepychanki karola – kuba w). Wkurza mnie tylko hipokryzja publicznych komentatorów i kumoterstwo – jednych ruszamy drugich nie , i nie zgadzam się z Karolą, że pozowanie na ściance w dniu żałoby było czymś niestosownym, żyj i pozwól żyć innym.
    Nie lubię też nagonek, serii artykułów na temat danej osoby, swojego czasu na Marinę teraz na Justynę, są to wylewnie jadu dla komentujących, psi portal przedstawia te osoby w sposób prześmiewczy, okey taki styl, ale często jest to styl niesprawiedliwy, jednostronny i bez odpowiedniego researchu, swoim wydźwiękiem narzucający nam co mamy myśleć.
    Nie lubię też złośliwych komentarzy dziennikarzy oceniających wygląd bo często to sprawa niezależna od nas, ale z drugiej strony masz udawać, że ta osoba nie jest np gruba? pominąć to milczeniem, co w takim razie napiszesz skoro zdajesz relację ze ścianki? Może powinniście wzorem XIX redaktorów rubryk towarzyskich komentować zachowania, stroje używając wyłącznie inicjałów? „Pani MR znana ze swojego perfekcyjnego prowadzenia domu pojawiła się dziś na ściance w sukni podkreślającej jej dość kościstą figurę, żółta barwa stroju sprawiała, że Pani R wyglądała na skwaszoną:)

  11. Szczerze mówiąc wszyscy jesteście tacy sami.
    Trochę ironiczni i trochę chamscy, ta linia jest przesunięta bliżej lub dalej w zależności od wrażliwości odbiorcy.
    Przypuszczam, a prawie wiem na pewno, że z twoich tekstów też dałoby się taki tekst ulepić.
    Podobnie z Vogule Poland, a to „gunwo” Fakt pomnę milczeniem. W odróżnieniu do „tej dziennikarki” (btw. myślałem, że takie deprecjonujące dissy zostawia się w liceum) wy swoje wypowiedzi maskujecie większą dawką humoru, co nie zmienia przesłania. Ploteczki, prztyczki i anegdotki nigdy, ale to nigdy nie są ‚miłe’ dla zainteresowanego, a żyjemy w czasach gdzie hejt nakręca się z byle pierdnięcia. Nie przepraszaj bo nie jesteś lepszy niż ona.

    Ps. Dalej fan. Tylko wypada zrobić reality check.

    • No właśnie linia „przesunięta bliżej niż dalej” nie sprawia, że wszyscy są tacy sami. Jest powód, dla którego pewne wypowiedzi uznaje się za przesadę, a inne nie. I to jest właśnie ta linia i trzeba umieć na niej balansować. Nie przypominam sobie, żebym napisał gdzieś o kimś, że jest gorszy niż epidemia AIDS, choć – tak jak napisałem w tekście – na pewno mam za kołnierzem kilka tekstów, w których mogłem sobie darować co barwniejsze epitety i doskonale zdaję sobie z tego sprawę. A co do „tej dziennikarki” to przecież nie jest shade, lol, tylko świadomy zabieg – podaję wam cytaty bez autorki, a i tak wiemy do kogo należą, bez nawet sekundy zastanowienia. A to już mówi wiele 🙂

  12. Wypowiedz dotyczaca Kory nie jest hejtem. Bo to nie jest opinia Pani Karoliny o Korze, tylko jej opinia jak jej postrzegana przez mlodziez. To nie to samo. Klania sie tu czytanie ze zrozumieniem.
    Lubie ksiazki Pani Karoliny, zdarzylo mi sie ogladac Magiel Towarzyski, nie zawsze zgadzam sie z jej wypowiedziami i nie wszystko mi sie podoba. Ale ogolnie przyznam, iz jej wypowiedzi szczegolnie odnosnie polskich celebrytow sa bardzo trafne, choc czasem moze zbyt dosadne. Nie wiem do konca skad wynika tak dosadny jezyk, ale mysle ze Pani Karolina zna dosc dobrze polski showbiznes i mechanizmy nim rzadzace i po prostu gdy jakas gwiazda wciska ludziom kit badz robi glupoty straszne to obnarza to. W Maglu Towarzyskim sie to sprawdzalo. Nie postrzegalem tego nigdy jako hejtu. Magiel Towarzyski byl moim zdaniem doskonalym przewodnikiem po show biznesie.
    Ogolnie szanuje.

  13. Mnie kluje w oczy inna rzecz. Pani Karolina zaczela na instagramie publikowac czesto drastyczne tresci odnosnie np. jedzenia miesa, nazywajac niewybrednie wszystkich jedzacych mieso. Tego typu akcje uwazam za slabe. Bo jesli chce sie cos zmienic w ludzkiej mentalnosci i sposobie myslenia to nie tedy droga.
    Tak na marginesie to jej program „Slawa” to kawal dobrej roboty. Podobnie jak ksiazka pod tym samym tytulem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here