Kulisy sesji seniorów z gwiazdami – projekt #obecność Stowarzyszenia mali bracia Ubogich

2

Pierwszy raz o Stowarzyszeniu mali bracia Ubogich usłyszałem prawie trzy lata temu. Ktoś z moich znajomych opublikował na Facebooku link do strony, gdzie można było dokonać wpłaty, która pozwalała samotnej osobie starszej np. na wyjazd za miasto z innymi podopiecznymi stowarzyszenia czy krótką wycieczkę. Pomyślałem, że to super sprawa, bo ma się poczucie, że pieniądze idą na bardzo konkretny cel, a następstwo przelewu możemy sobie bardzo łatwo wyobrazić = ktoś spędzi fajnie dzień i na chwilę zapomni o swoich troskach. Potem były zbiórki na zorganizowanie dużej kolacji wigilijnej, śniadania wielkanocnego i innych inicjatyw, bo tych Stowarzyszenie organizuje bardzo wiele. W końcu uznałem, że może warto zrobić coś więcej poza przelaniem kilkudziesięciu złotych i z głową pełną pomysłów umówiłem się na spotkanie z Joanną Mielczarek, dyrektorką stowarzyszenia. Trochę naiwnie i zupełnie bez przygotowania poszedłem na to spotkanie z jakimś przekonaniem, że oto ja Grabari, dziennikarz i gwiazdorski ekspert, tchnę jakieś nowe życie w tę organizację i w ogóle zrobię rewolucję, bo przecież jestem taki super. Trochę na zasadzie białych wybawców, którzy jeżdżą do Afryki i jedną wizytą chcą zmienić świat. Joanna bardzo szybko sprowadziła mnie do parteru i uzmysłowiła, że stowarzyszenie, choć stoi przed nim codziennie wiele wyzwań, bardzo dobrze funkcjonuje, ma swoją strukturę, nie stroni od medialnych akcji, a i nawet jakieś show-bizowe rzeczy się dzieją regularnie. W jej oczach widziałem, że takich „gwiazdorów” jak ja to ona widziała już w swojej dyrektorskiej karierze wielu, więc pokornie musiałem przyjąć na klatę informację, że tak prędko reinkarnacją Chrystusa jednak nie zostanę. I super, bo taki zimny prysznic był mi bardzo wtedy potrzebny.
 
Krótko po naszym spotkaniu okazało się, że w stowarzyszeniu bardzo aktywnie działa moja koleżanka Ula Rogala – pełniąc jednocześnie rolę wolontariuszki odwiedzającej regularnie seniorów, jak i łącznika ze światem mediów poprzez organizację spotkań z gwiazdami kina i telewizji, które stanowią dla podopiecznych nie lada atrakcję. Ula obiecała, że jeśli będę mógł w czymś pomóc, to na pewno da mi znać. I słowa dotrzymała. Tym sposobem miałem ogromną przyjemność i frajdę uczestniczyć m.in. w dwóch spotkaniach wigilijnych, jednym wielkanocnym spotkaniu czy brać udział w obchodach Międzynarodowego Dnia Osób Starszych. Jeszcze w zeszłym roku umówiliśmy się, że w 2018 zrobimy większy projekt, którym okazała się kolejna edycja charytatywnego kalendarza „Obecność” z udziałem seniorów – podopiecznych stowarzyszenia – oraz gwiazd. Obiecaliśmy sobie, że zwerbujemy naprawdę mocną ekipę i choć nie było łatwo, udało się!
 
Pod koniec maja w Studio Świt odbyły się trzy dni zdjęciowe, podczas których zrealizowano sesję do wspomnianego kalendarza. Przed obiektywem Arcadiusa Mauritza stanęła prawdziwa plejada rodzimych gwiazd i najważniejsi bohaterowie gwiazd czyli nasi wspaniali seniorzy. Zebranie tak fantastycznego składu nie było łatwe, bo synchronizacja grafików czołowych postaci polskiego show-biznesu to już logistyka z wyższej półki, ale dzięki olbrzymiemu zaangażowaniu samych zainteresowanych, wszystko udało się idealnie dopiąć. W ten sposób podopieczni stowarzyszenia mieli okazję pozować z Natalią Kukulską, Dorotą Gardias, Maffashion, Maciejem Orłosiem, Pauliną Krupińską, Kacprem Kuszewskim, Tomaszem Kammelem i Marzeną Rogalską, Dodą, Nataszą Urbańską, Edytą Herbuś, Barbarą Kurdej-Szatan, Dawidem Kwiatkowskim oraz Dorotą Wellman i Marcinem Prokopem. Tak, dobrze liczycie – nasz kalendarz będzie miał 13 miesięcy, bo odczarujemy tę liczbę!
 
Praca na planie przebiegała wzorowo, a na bóstwo naszych seniorów i gwiazdy robił genialny glam team: Koleta Gabrysiak, Kaśka Żurawska i Joanna Imroth. Podczas drugiego i trzeciego dnia zdjęć swoją mejkapowo-fryzjerską cegiełkę do naszego projektu dołożyli Dagmara Śrama-Pieńkowska, Aleks Karsz i Barbara Szczepan. Nie może również zabraknąć podziękować dla restauracji WEGEGURU, która dostarczyła przepyszny catering. I mówię to ja, mięsożarłoczus totalus! Chłopcy ze Studia Świt też dołożyli wszelkich starań, abyśmy czuli się dopieszczeni, a ja czułem się dopieszczony szczególnie, bo za każdym razem zaopatrywali nas w rozmaite słodkości hihi.
 
To jeszcze kilka słów o samej atmosferze podczas zdjęć. Coś nie do opisania! Zaproszone gwiazdy, mimo napiętych grafików, nie przyszły chałturzyć, ale liczył się też dla nich czas spędzony z seniorami. Chcieli ich poznać, porozmawiać i pożartować, więc serce aż rosło! Nasi bohaterowie momentami mocno przeżywali spotkania ze swoimi ulubionymi postaciami z telewizji, więc chyba można śmiało powiedzieć, że ten dzień zapamiętają na długo z wielu powodów. Nie brakowało też zabawnych sytuacji, jak np. pan Andrzej zapraszający Dodę na randkę i zapewniający, że gdyby spotkali się wcześniej, to kto wie czyją żoną zostałaby Dorota… Jak możecie się domyślać, z sesji wszyscy wychodzili uśmiechnięci i naładowani pozytywną energią. I właśnie o to chodziło!
 
Efekty naszej wspólnej pracy będzie można podziwiać w październiku, ale już teraz wiem, że kalendarz będzie prezentował się genialnie. Prevki zdjęć prezentują się przepięknie, a nad oprawą graficzną całego wydawnictwa będzie czuwał Arek Vaz, więc projekt jest w dobrych rękach. Kalendarz nie będzie w klasycznej sprzedaży – otrzyma go każdy, kto za pośrednictwem strony internetowej Stowarzyszenia mali bracia Ubogich w danym okresie wesprze je wpłatą na minimum 100 złotych. Planujemy z Ulą uroczystą premierę i konferencję prasową z tej okazji, więc będę informował na bieżąco!
 
Jeszcze raz dziękuję w imieniu Uli i swoim wszystkim, dzięki którym udało się ten szalony pomysł wcielić w życiu i tak bezstresowo zrealizować. Oczywiście, odrębne podziękowania dla samej Uli Rogali, która mając na głowie mnóstwo swoich zawodowych spraw, spięła całość jak nikt inny – praca z Tobą to była przyjemność! Swoją drogą, jeśli potrzebujecie super konferansjerki, wbijajcie na stronę Uli, bo to kobieta orkiestra! To już tak kończąc, grupowo: DZIĘKUJĘMY!!!
 
W oczekiwaniu na premierę kalendarza możecie wesprzeć stowarzyszenie na dwa sposoby. Pierwszy – wpłaty na konto za pośrednictwem oficjalnej strony małych braci. Drugi to zgłoszenie się na wolontariat towarzyszący, ale tutaj trzeba dać od siebie coś cenniejszego niż pieniądze – swój czas. Do każdej z tych opcji gorąco zachęcam! A na deser kilka zdjęć zza kulis naszej sesji.
 

2 KOMENTARZE

  1. Co jutro robicie na obiad? Ja przyrzadze rumfordzka wedlug starego przepisu. Cos pysznego, poszukajcie sobie w goglach: zupa rumfordzka babci

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here