5 zaskakujących przepisów na potrawy z majonezem

4

Uprzedzając pytania i zarzuty – nie jest to, niestety, post sponsorowany, choć nie porzucam nadziei, że być może będzie on impulsem dla reklamodawców, którzy dostrzegą we mnie potencjał na ambasadora majonezu. Bo ta notka będzie o majonezie właśnie, gdyż majonez kocham. I nie przeszkadza mi zupełnie, że od jego przedawkowania mogę przedwcześnie umrzeć. W końcu katolicka część Polski i świata świętuje właśnie zmartwychwstanie Jezusa, zatem po moim ewentualnym nawróceniu, które przewiduję po 60-tce, również liczę na tak optymistyczny restart. Pewności jednak nie ma, więc lepiej tego majonezu tak prędko nie odrzucać. Powtórzę – kocham majonez i długo szukałem pretekstu, żeby napisać o nim na blogu. Poniższy wpis ma charakter kulinarno-wielkanocny i mam nadzieję, że wzbogaci Wasze świąteczne stoły o przepyszne potrawy, do których przepisy znalazłem w internecie i życiu. Aaaa, jedna rzecz – żeby nie powtarzać w każdym podpunkcie – najbardziej lubię majonez dekoracyjny Winiary i używam go do wszystkiego. Fani Kieleckiego – możecie mi naskoczyć.
 
PS. Nie ufajcie żadnym fit wariatkom, które próbują wam wcisnąć przepisy na majonez z kalafiora i inne cuda. Już Lewandowska chciała kiedyś robić pączki z batatów, ci ludzie nie mają żadnych świętości!
 
Kanapka z jajkiem i majonezem. Zacznijmy od klasyku i mojej autorskiej kanapki, którą roboczo nazwałem „Cholesterol Challenge”. Przepis jest najprostszy na świecie. Świeże białe pieczywo (niestety nie ma wersji dla ludzi zameldowanych w Warszawie/uczulonych na gluten) posmarowane grubą warstwą pasłęckiego masła, bo wspieram biznesy z mojego rodzinnego miasta. Na to pokrojone białko z jajka ugotowanego na twardo, bez żółtka, gdyż go nienawidzę! I teraz odwieczne pytanie – ile gotuje się jajko na twardo. Internet ma odpowiedzi na te pytania, ale każdy z nas przechodził przez rozczarowanie i żal zbyt szybko wyjętego jajka. Ja dla pewności trzymam skurwesyna 10 minut we wrzącej wodzie i nie ma bata, że nie będzie na twardo. I te plasterki jajka układamy na chlebku z masełkiem naprzemiennie z pomidorem albo ogórkiem konserwowym. Teraz wjeżdża majonez – GRUBĄ warstwą pokrywamy i białko, i pomidory/ogórki. Całość posypujemy solą, ale żeby nie jebnąć od razu na serce, może być różowa himalajska.
 
Babeczki majonezowe z kolorową posypką. To jest hit! Myślałem, że już nic mnie w życiu nie zaskoczy, ale googlując w weekendy rozmaite strony o majonezie (bo taką jestem osobą) trafiłem na przepis na majonezowe babeczki i eksplodował mi mózg. Ze zdziwienia, szczęścia i wzruszenia, że potęga ludzkiego umysłu nie ma granic. Okazuje się, że można zrobić babeczki z majonezem i kremem czekoladowym i ONE SĄ PYSZNOŚCIOWE. Jak opisać ich smak i wyjaśnić najlepiej połączenie majonezu i czekolady? To jest jak seks i miłość. Lubimy oddzielnie, ale najlepiej to połączyć. I dokładnie tak jest w tym przypadku. Po przepis odsyłam tutaj.
 

 
Ciasto majonezowe. Nie ukrywam, że odkrycie istnienia babeczek z majonezem pobudziło niezdrowo moją wyobraźnię i zacząłem przeczesywać internety. Wiecie jak to działa – zobaczycie durny filmik, że ktoś wsadził sobie jedną rękę w dupę, a obok pokazuje następny, że ktoś wsadził nawet dwie i niestety, klikniecie. Tutaj zadziałał ten sam mechanizm i poszukiwanie odpowiedzi na dręczące pytanie – jak daleko może posunąć się chora ludzka wyobraźnia? Otóż może i to do punktu, w którym człowiek piecze ciasto majonezowe. Najlepsze – zgodnie z przepisem – jeśli dodaje się do niego aromat cytrynowy, który kocham ponad życie. Uprzedzam jednak, że autor receptury jest trochę zboczony, bo już w zajawce obiecuje wilgotne w środku ciasto. Ale smaczne! Przepis pod tym linkiem.
 

 
Jajecznica z majonezem. Zwykła jajecznica jest już passe, jedyna słuszna to ta odpicowana majonezem. Jajeczka, oczywiście nie trójki, żeby kurki nie cierpiały, trzepiemy jak oszaleli, dodając soli, pieprzu i czerwonej papryki. Do tego dodajemy majonez i powstałą masę mieszamy energicznymi ruchami rąk. Przed wrzuceniem na patelę podsmażamy na niej cebulkę i pokrojone w kostki mięsko i voila. Możemy umrzeć – niektórzy dosłownie. Pełny przepis tej wariackiej jajecznicy tutaj.
 
Sałatka z ananasem, szynka i majonezem. Ta opcja to też jest niezła imba, ale oprócz doznań smakowych niesie też ze sobą walory zdrowotne, szczególnie dla miłośników seksu oralnego. Ananas – i nie jest to mit – ma kojące właściwości, które sprawiają, że męskie nasienie jest słodsze. Wiem, zaraz się zerzygacie, dlatego zostawiłem to na finał. Tak czy siak, powyższą sałatką zaimponujecie znajomym z małych miejscowości, a studenci będą mogli chociaż raz poczuć się jak w restauracji. A jeśli zaserwujecie ją w prawdziwym ananasie to już w ogóle będzie szał cipy. Przepis w linku tutaj.
 

 
To byłoby na tyle ode mnie, jeśli macie jakieś super przepisy na potrawy z majonezem – piszcie koniecznie wszelkimi drogami kontaktu ze mną. Dzięki! W nagrodę ulubiony fotomontaż z moim udziałem:
 

4 KOMENTARZE

  1. Wiesz od kiedy jestem Twoją fanką? Kiedyś dawno w jakimś wpisie napisałeś, że nie przechodzisz na żadną dietę z lęku przed wyeliminowaniem z diety majonezu. Wtedy zrozumiałam, że jest na swiecie ktoś kto ma gen majonezu tak jak ja, i że na stówę muszę Cię dodać do ulubionych, bo zaprawdę nie jest nas na świecie tak wiele jak majonez by zaslugiwał.
    Za ten wpis – pokłony i piąteczka.

    P.S. Za nowa wersję bloga brawo i trzymam kciuki dalej!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here