Gwiazdy na premierze kalendarza YES [FOTO]

yes

Ktoś kiedyś wpadł na pomysł, że impreza medialna to najlepsza promocja produktu jaką można sobie wymarzyć. Nie wiem, kim był ten człowiek, ale dziennikarze show-biznesowi zawdzięczają mu darmowy alkohol, a celebrytki ścianki i opasłe czeki za kilkadziesiąt minut pracy. Promować można wszystko, co prowadzi często do wysypu eventów pt. „premiera nowego modelu pralki”. Kilka lat temu dostałem zaproszenie na prezentację fenomenalnej zamrażarki i firma PR-owa poleciała wtedy na grubo, bo ozdobili je sztucznym szronem. Aż głupio nie iść… Wśród mojego imprezowego dekalogu jedno z przykazań nie pozwala mi uczestniczyć np. w eventach branży obuwniczej. To dla mnie za mocne, bo z jednej strony stoję w rogu i robię podśmiechujki, że hehe, ale ta Bożena pozuje z tym butem, a z drugiej wiem, że ze taki hajs założyłbym tego buta na głowę i nagrał boomeranga z lizania podeszwy. Generalnie, jakoś nie przepadam za spędami, gdzie ludzie muszą robić dziwne rzeczy za pieniądze. No, nie licząc może… Dobra, nie będę przeginał.

We wtorek miałem robić materiał podczas finału Top Model, ale wobec niesprzyjających okoliczności flory i być może fauny, zostałem w domu. A przynajmniej tak planowałem, bo ostatecznie trafiłem na premierę nowego kalendarza biżuteryjnej marki YES. Swoją żelazną zasadę złamałem, bo organizacją tego wydarzenia zajmował się mój serdeczny przyjaciel Michał Rej i wiedziałem, że zaproszeniem nie wbija mnie na minę, a moje oczy nie ujrzą żenujących chałturniczych obrazków. Po cichu liczyłem też, że elegancka okazja elegancką okazją, ale Michaś, niekwestionowany król melanżu, trochę imprezowni przemyci nawet do złotych łańcuszków.

I rzeczywiście, nie zawiódł mnie. Prezentacja odbyła się w salonie YES na Mokotowskiej. Tak, tej Mokotowskiej, którą przechadzają się eleganckie dupery i ździrają (pisownia z premedytacją) swoje czerwone podeszwy w poszukiwaniu lepszego jutra tj. ciepłego płaszcza Burberry. Mimo dość licznie zgromadzonych gości i fotografów, udało się zachować klimat wernisażu, a celebrytki nie były zmuszane do pozowania z wisiorkami, całowania kolczyków czy innych lubieżnych interakcji z promowanymi produktami. Te natomiast można było podziwiać na fantazyjnych wystawkach, a że jestem trochę sroczką, to oko mi się parę razy zaświeciło. Był też elegancki pan, który zapraszał do założenia okularów do oglądania wirtualnej rzeczywistości i już prawie dałem się namówić, ale na szczęście, Natalia Siwiec uprzedziła mnie, że to nie bardzo dla mnie, bo tam są roznegliżowane niewiasty i zero chłopaków. Boże pobłogosław tę dobrą kobietę! Ogólnie, bardzo miło, przyjemnie i bez krzyków, ale za to z szeroką gamą znanych pań – wspomniana Natalia, Marcelina Zawadzka, Maja Sablewska, Jessica Mercedes, nieuchwycone na moich zdjęciach Kasia Stankiewicz i Olga Kalicka, ale i jedna z najbardziej intrygujących twarzy polskiej blogosfery czyli Horkrus. Śliczna dziewczyna, chciałbym ją widzieć częściej na salonach, ale to chyba nie jest typ bywalczyni.

Po części oficjalnej i artystycznej kontemplacji naprawdę niezłych zdjęć z kalendarza, przyszedł czas na after party, do którego prowadził magiczny korytarz. Wprawdzie do darmowego alkoholu bywalcy trafiliby i po ciemku, ale drogę do wodopoju umilały świeczki, był klimacik i obietnica delikatnej najebki z klasą. Obietnica została spełniona, a mocne drinki wprawiły mnie w ulubiony nastrój pt. nie będę mówił, tylko się uśmiechał.

Tyle ode mnie, dziś wyjątkowo bardzo miło i niczego się nie czepiam, choć powinienem jednej rzeczy – nie dostałem filuternej zawieszki na rękę na takim ładnym zielonym sznurku, no ale trudno, kiedyś się doczekam. Na finał standardowo zdjęcia, choć kameralna atmosfera sprawiła, że głupio mi było atakować ludzi moim szatańskim aparatem. W związku z tym, galeria tym razem nie jest jakaś pokaźna, ale za to Jess przypozowała mi na piecu, a Natalka obok mchu, więc grabari photography na pełnej.

1 7 10 4 8 11 5 3 2 6 9IMG_4593

One Comment on “Gwiazdy na premierze kalendarza YES [FOTO]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *