Nigdy jakoś specjalnie nie ciągnęło mnie do science fiction i wydawało mi się, że szczytem moich możliwości w tym zakresie jest saga Gwiezdnych Wojen. Wydawało mi się, bo kiedyś napisałem w internecie, że to moje ulubione filmy sci-fi i zostałem zbutowany przez specjalistów, którzy w dość agresywny sposób wyjaśnili mi, że no nie, ale GW to jednak nie ten gatunek i mogę sobie co najwyżej pomachać mieczem świetlnym. Minęło trochę czasu, gdzieś wyparowały dziecięca naiwność i marzenia o przyszłości, w której Nike wypuszcza samosznurujące się buty, a utopijne wizje wyparła dużo bardziej frapująca i przerażająca dystopia. A takową najlepiej oglądać zmaterializowaną we wszelkiej maści filmach i serialach. Swoją premierę miała właśnie kolejna produkcja wpisująca się w ten nurt, mianowicie Netflixowy „Altered Carbon”.
W dużym skrócie – akcja serialu rozgrywa się w dość dalekiej, bo odległej od nas o 300 lat, przyszłości, w której ludzkość znalazła sposób na największą swoją bolączkę czyli śmiertelność. Ludzką świadomość można zapisać cyfrowo, a ciało jest jedynie wymienną „powłoką”. I to właśnie wokół tego konceptu zbudowano promocję „Altered Carbon”, która zdecydowanie wykroczyła poza tradycyjne działania reklamowe. Przyzwyczailiśmy się, że przy okazji dużych premier zewsząd atakują nas bilbordy, plakaty, interaktywne bannery i tego typu gadżety. W tym przypadku postanowiono pójść o krok dalej i w centrum Warszawy, a dokładniej w galerii sztuki Ethos na pl. Trzech Krzyży, otwarto na kilka dni… siedzibę firmy Psychasec produkującej wspomniane powłoki.
Organizatorzy, trzymając się mocno serialowej estetyki, zaprosili gości do świata, w którym nieśmiertelność nie jest już tylko pobożnym (sic!) życzeniem, a dostępną na wyciągnięcie ręki i portfela rzeczywistością. W multimedialnej przestrzeni wzrok przyciągały przede wszystkim trzymane w efektownych kapsułach ludzkie powłoki, nie zapomniano też o spotach wideo. Na ekranach emitowano rozmowy z ekspertami i przedstawicielami fikcyjnej firmy, którzy przekonywali o walorach swoich produktów, nie unikając przy tym filozoficznych rozkmin o nieśmiertelności i powodach, dla których w ogóle do niej dążymy. Śmiechy chichy, ale wiecie, człowiek idzie się zrelaksować w niedzielne popołudnie, a nagle dostaje w twarz jednym z najbardziej egzystencjalnych pytań. „Czy chciałbyś żyć wiecznie?”. Jest to koncepcja tyle podniecająca, co przerażająca.
Gwoździem całego programu był koordynowany przez Joannę Manecką performans Marty Ziółek, która przygotowała niepokojącą w swojej formie choreografię, wykonywaną przez grupę tancerzy w mocno laboratoryjnych stylówkach. To zobaczycie zresztą na zdjęciach, ale na żywo całość prezentowała się bardzo, z braku lepszego słowa, creepy i o taki efekt chyba chodziło. No co ja mogę powiedzieć, kocham takie akcje i niestandardowe podejście. Za dużo jest w przestrzeni reklamowej nudy i przewidywalności, żeby nie doceniać takich inicjatyw. Inicjatyw, które nie tylko zachęcą do oglądania danej produkcji, ale i być może skłonią do nieco poważniejszych pytań. Jestem za i chcę więcej!






![Saszan: Nie mam problemu z tym, że mojej muzyki słuchają nastolatki [WYWIAD]](http://www.grabari.pl/wp-content/uploads/2018/11/saszanblog-218x150.jpg)






![Penis w erekcji, porządek w szafie i dobry humor. [NETFLIX REV01]](http://www.grabari.pl/wp-content/uploads/2019/01/netdlix-218x150.jpg)
![Nie środa dniem loda: Celebryci na wielkiej imprezie Magnum [FOTO]](http://www.grabari.pl/wp-content/uploads/2019/04/mainy-218x150.jpg)





![Nicki Minaj jako narratorka naszego życia [GIF FEST]](http://www.grabari.pl/wp-content/uploads/2019/01/maxresdefault-218x150.jpg)












![Szalone dziennikarki w akcji [VLOG]](http://www.grabari.pl/wp-content/uploads/2019/01/260624-218x150.jpg)
















![Doda na koncercie jubileuszowym Kombii [FOTO + WIDEO]](http://www.grabari.pl/wp-content/uploads/2016/05/dodamain.jpg)
