Jedni się bawią, inni uciekają: gwiazdy za kulisami pokazu Łukasza Jemioła

6

 

Druga połowa czerwca to dla celebrytów okres niezwykle intensywny. Z jednej strony ich pośladki już czują delikatne drapanie seszelskiego piasku, a portale są gotowe na zmysłowe zdjęcia z wakacji. Z drugiej jednak na miejscu wciąż jeszcze tyle do zrobienia, bo organizatorzy imprez nie próżnują i starają się na finiszu postawić jeszcze trochę ścianek, ogarnąć darmowe alko i zadowolić znanymi mordkami sponsorów. Gwoździem czerwcowego programu show-biznesowej socjety był z pewnością pokaz Łukasza Jemioła, który z roku na rok robi nie tylko coraz lepszą modę, ale i przyciąga naprawdę topowe nazwiska.

Napięty grafik celebryty ciężko uznać za szczególne błogosławieństwo. Nie każdy ma dar teleportacji, który posiadła Zosia Ślotała. Prawdziwa wonder woman polskich salonów zameldowała się ostatnio na trzech imprezach jednego dnia, w dodatku prezentując na każdej z nich zupełnie inną (i za każdym razem dobrą!) stylizację. Gdzieś na deskach niszowego teatru Edyta Herbuś patrzy na to z nostalgią i myśli sobie „gdzie się podziały tamte eventy?”. Szanuję to, bo nie uznaję półśrodków. Jak jest się mamą i można się wypuścić raz od wielkiego dzwonu na miasto to trzeba jechać po całości, a nie ograniczać się do jednej prezentacji butów.

Przed podobnym wyzwaniem stanęło w czwartkowy wieczór sporo koleżanek Zośki, bo ten termin upatrzył sobie nie tylko Łukasz Jemioł, ale i Raffaello. Sam miałem rozdarte serce, bo wciąż mam w ustach posmak delikatnej jagnięciny skąpanej w kokosowym sosie, której me plebejskie podniebienie skosztowało na imprezie ww. marki dwa lata temu. W wypadku konfliktu tragicznego serce każe iść tam, gdzie zmierzają znajomi, więc wybrałem pokaz Łukasza. Inni, rozdarci między przyjaźnią a sowitym przelewem, próbowali pogodzić dwa odbywające się jednocześnie eventy. Z różnym skutkiem. Omenaa Mensah ogarnęła oba wydarzenia, choć balansowała na krawędzi spóźnienia. Mniej szczęścia miała Joanna Krupa, która na miejscu pojawiła się jakoś w połowie pokazu, a gdy zorientowała się, że już nie bardzo jest po co wchodzić, strzeliła kilka uwodzicielskich min na ściance i zawinęła swój zgrabny tyłek do hotelu.

A szkoda, bo zarówno pokaz, zorganizowany tym razem w Centrum Bankowo-Finansowym na Nowym Świecie, jak i towarzyszące mu potem after party, mogę zdecydowanie zaliczyć do jednych z najlepszych w tym sezonie. Wiecie jak jest z moim ogarnięciem z modą, tutaj niewiele wam powiem oprócz tego, że jest naprawdę dobrze. Jemioł znalazł równowagę między tym, co pochwalą modowi krytycy, a jednocześnie kupią ludzie, którzy niekoniecznie dysponują portfelem wypchanym kabzą. Co więcej, ma w sobie coś, co zjednuje mu ogromną sympatię wśród celebrytów. I to nie taką pt. „Lubię cię, bo mogę wpaść zapozować na ściance”. Tutaj większość gwiazd została jeszcze na długo po zakończeniu modowego spektaklu, integrując się wesoło w strefie z drinkami. Uwierzcie mi, trochę tych pokazów zrobiłem i jest to bardzo rzadki widok. Prym wiodła ekipa „Azja Express”, do której Jemioł zresztą należy. Małgorzata Rozenek z Radkiem Majdanem, Hanna Lis, Leszek Stanek i Agnieszka Włodarczyk – oni przewodzili zakulisowym harcom. Przemiły widok! Szczególnie Gośka, która ma wręcz wypisane na czole „time of my life” i w takiej formie nie widziałem jej chyba nigdy. Kilka godzin przed imprezą Pudelek znów poleciał po bandzie z tematem jej wieku, ale zdradzę wam tajemnicę dziennikarskiej hieny: kilka miesięcy temu, żeby już pozbyć się wszelkich wątpliwości, poprosiłem znajomego, którego mama pracuje w jednym z państwowych urzędów, żeby to po prostu sprawdziła w tzw. BAZIE. I chociaż wiem, że wszyscy chcieliby, żeby było inaczej, to Małgorzata Rozenek naprawdę urodziła się w 1978, a nie dziewięć lat wcześniej. Leave Gośka alone!

Pobiegałem trochę z kamerą i mikrofonem, pstryknąłem milion fotek i przede wszystkim dobrze się bawiłem. To naprawdę mocno pocieszające, że w tej branży ktoś jeszcze tak potrafi zebrać ludzi do kupy i zapewnić im fajny czas, a nie tylko sprzedać produkt i pomachać na do widzenia torbą z giftami. Nie można w tym miejscu nie pochwalić całej ekipy pracującej na to, żeby wszystko, mimo cholernego upału, mejkapu spływającego po cyckach i podróżujących w czasie celebrytek, przebiegło we wzorowej atmosferze. Dobra robota, polecam! Iza Małysz.

PS. Profesjonalnych zdjęć z pokazu wypatrujcie jeszcze dziś na oficjalnym FB Łukasza, bo mój aparat w konfrontacji z długonożnymi modelkami zrobił mały Brexit…

1 2 3 4 5 6 8 9 10 11 13 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 34 35 36 37 38 39 40 41 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 61 62 63 65 66 67 68

I na koniec bonus dla wytrwałych. Agnieszkę Szulim po imprezie szofer odwozi do willi w Konstancinie, a ja idę piechotą do Kebab Kinga i opierdalam kebsa tak, jakby jutro miał się skończyć świat.

69

6 KOMENTARZE

  1. Ach Grabarczyk ty i te twoje tzw Bazy, ściemniasz na odległość bo nie można od tak sobie sprawdzić danej osoby to po pierwsze, po drugie nikt by sie nie spodziewał że robisz sobie z nią foty, liżesz dupę a piszesz w artykule że ma więcej lat to wymyśliłeś bazę. A powiem ci jedno! W dokumentach i umowach w TVN jest rocznik 1969! Tak to rok urodzenia Rozenek, pozatym w umówie jest rownież zapis ze wiek który ma prezentować telewizja to właśnie 38! Jak widać gowno wiesz tylko umiesz lizać dupę glonojadowi Rozenek i nie piszesz obiektywnie tylko piszesz tak aby przynosiło ci to korzyści!

    • hahaha nie można sobie ot tak sprawdzić w urzędzie, ale rozumiem, że dostęp do dokumentów TVN jest powszechny? nie wspominając o tym, że podpisywała umowę z telewizją, gdy miała lat 34, więc coś Ci się popierdoliło, ale doceniam starania 🙂 a glonojady kocham!

      • Ach Garabarczyk jaki ty głupiutki Bolek! Czy ja napisałam ze dokumenty TVN sa powszechne? Albo znalazłam to w internecie? Mam dostęp ,widziałam i tyle! Walisz scieme na odległość,ze kolega, ze baza jakas! Niemniej jednak w umówie wpisany jest PESEL z rocznikiem 69! Zaś telewizja ma prezentować rocznik 78! Czyli na dzien dzisiejszy 38 lat. Skan jej dowodu do umowy jest rownież z Peselem 69! Nawet takiego czegoś nie potrafisz pojąć, tym samym jak byś znał realia TVN to byś wiedział ze umowy nie podpisuje sie raz i koniec bo Pani Glonojad z doklejonymi rzęsami podpisała ich juz kilka! Aczkolwiek formuła z wiekiem jest wszędzie taka sama! No ale cóż dziennikarzyno Faktu za wysokie progi na TVN.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here