W życie weszła właśnie tzw. ustawa inwigilacyjna, która – jeśli wierzyć mainstreamowym mediom – pozwoli nowej władzy i służbom państwowym na podsłuchiwanie obywateli, czytanie ich korespondencji czyli generalnie zaglądanie w majtki i nie tylko. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości uspokajają, że przeciętny i nie mający nic do ukrycia obywatel może być spokojny, bo jego ta sytuacja po prostu nie dotyczy. Ja za takowego oczywiście się uważam, ale uznałem też, że być może lepiej będzie uprzedzić fakty i zaprezentować na forum publicznym wszystko to, czego policja i inne organy mogą się o mnie dowiedzieć podczas ewentualnej inwigilacji.
1. Oglądam filmy porno. Nie ukrywam, że gejowskie. Większość z nich oglądam online, choć pobrałem na dysk swoje dwa ulubione: „Everything for the gurls” (niech nie zmyli was tytuł, ciężko dostępny!) oraz Tomas.wmv z modelem, bodaj Dolce & Gabbana, który ma dość udany epizod w branży porno. Cieszę się, że teraz ktoś będzie mógł je oglądać ze mną!
2. Retuszuję swoje zdjęcia. Niestety, czasami filtry na Instagramie nie wystarczą i trzeba pozbyć się burzących ideał ubytków np. wielkiego pryszcza na czole albo cieni pod oczami. Naturalność się nie sprzedaje! A niewyretuszowana prawda zalega w czeluściach telefonu…
3. Znam zaskakujące kulisy show-biznesu. Wiadomo, że autoryzowane wywiady i wizerunek gwiazdy to jedno, a rzeczywistość drugie. Myślę, że moje archiwa ukazują nieznane dotąd oblicza kilku polskich sław.
4. Nie jestem mistrzem podrywu. Cóż, trzy lata bycia singlem niewiele mnie nauczyły. Liczę jednak, że panowie z policji mają w zanadrzu kilka sztuczek i moja dating game w końcu wejdzie na poziom ekspert.
5. 90% muzyki na moim dysku to Madonna. Staram się udawać, że mam zróżnicowany gust muzyczny, ale prawda jest taka, że jak tylko przekroczę próg domu, z głośników wybrzmiewa głównie Madonna Louise Veronica Ciccone.
6. Robię sobie nagie fotki. Coś trzeba wysyłać chłopakom na aplikacjach, w końcu wymiana roznegliżowanych zdjęć to teraz podstawa komunikacji. A w razie gdyby coś nie pykło, patrz punkt 2.
7. Zdarza mi się przesadzić z alkoholem. Praca dziennikarza bywa stresująca, dlatego weekend (ale czasami też wtorek) to idealny moment na to, żeby się zresetować. Na przykład litrem wódki.
8. Nie zawsze jestem dobrym pracownikiem. Korespondencja mejlowa z moją szefową przynosi momentami niepożądane efekty. Wbrew pozorom, praca w tabloidzie nie jest łatwa!
9. Lubię sobie popierdolić przez telefon o głupotach. Jeśli kiedykolwiek ktoś zamontuje mi podsłuch i, nie daj Boże, będzie musiał odsłuchiwać moje rozmowy to szczerze współczuję. Potrafię godzinami gadać z przyjaciółką o tym, jak minął mi dzień oraz czy aktualnie np. robię siku czy kupę. Żeby nie było – ostrzegałem!
10. Czasami znajduję się w sytuacjach bez wyjścia. Wtedy piszę do najlepszego przyjaciela, który pomoże wyjść mi z opresji, ale najpierw musi mnie wyśmiać. PS. Tak, często gadamy ze sobą w formie żeńskiej. Bo możemy!






![Saszan: Nie mam problemu z tym, że mojej muzyki słuchają nastolatki [WYWIAD]](https://www.grabari.pl/wp-content/uploads/2018/11/saszanblog-218x150.jpg)






![Penis w erekcji, porządek w szafie i dobry humor. [NETFLIX REV01]](https://www.grabari.pl/wp-content/uploads/2019/01/netdlix-218x150.jpg)
![Nie środa dniem loda: Celebryci na wielkiej imprezie Magnum [FOTO]](https://www.grabari.pl/wp-content/uploads/2019/04/mainy-218x150.jpg)





![Nicki Minaj jako narratorka naszego życia [GIF FEST]](https://www.grabari.pl/wp-content/uploads/2019/01/maxresdefault-218x150.jpg)












![Szalone dziennikarki w akcji [VLOG]](https://www.grabari.pl/wp-content/uploads/2019/01/260624-218x150.jpg)











Piotruś kocham Cię ? XD
Kocham Cię laska też!
Mimo, że wpis śmieszny, życiowy, sarkastyczny, napiszę poważnie. Jesteś niesamowity w tym co robisz, że potrafisz być szczery i otwarty, nie wstydzisz się niczego i żyjesz po swojemu. Mega inspirujesz. Dzięki!