Gwiazdy (bez retuszu) na pokazie Wolińskiego [FOTO]

1

Dawid Woliński to na rodzimym rynku modowo-celebryckim prawdziwy ewenement. I nie chodzi tutaj tylko o jego kontrakt modelingowy z agencją Instagram czy nowatorskie podejście fashion do wizyt na siłowni. Dawid, jako jeden z niewielu czołowych polskich projektantów, rzadko robi duże pokazy swoich kolekcji. Jeśli mnie pamięć nie myli to taka impreza wypada tylko raz na rok, a czasami nawet rzadziej. Nie oznacza to, że Woli cierpi na brak weny twórczej czy kiepską sytuację finansową. W tym szaleństwie jest metoda!

Pokaz najnowszej kolekcji projektanta odbył się w ostatnią środę w warszawskim Palladium. Już sam wybór lokalizacji miło mnie zaskoczył, bo wszystko jest lepsze niż po raz n-ty Soho Factory. Potem trochę pożałowałem swojego entuzjazmu, bo goście dopisali w liczbie, która jednak lepiej sprawdziłaby się w dużej hali niż klimatycznej sali koncertowej. Ale co tam, przecież lubię jak jest ciasno. Na imprezie zjawiła się cała armia celebrytów, ale prawdziwych gwiazd-gwiazd w gruncie rzeczy było niewiele: Kożuchowska, Socha, Tyszka… Co ciekawe, Boska Kożuchowska przybyła odpowiednio wcześniej, zupełnie saute i została przygotowana do imprezy za kulisami. Wszak spełniała najważniejszą tego dnia funkcję – ozdoby wieczoru, trochę muzy projektanta, która obsypała swojego przyjaciela na zakończenie pokazu pięknym bukietem kwiatów.

Reszta to drugi i czasami nawet trzeci garnitur, ale jeśli wrzuci się ich do jednej dużej galerii to robią wrażenie i wyklikają się jak dziki. Ale to jest totalnie jakaś drugorzędna kwestia i nie chcę tu nikogo obrażać. Woliński ma ważniejsze kandydatki do okupowania pierwszych rzędów: swoje klientki! Bo to one, a nie celebrytki, zostawiają w jego atelier gruby hajs. Gwiazdki dostają kiecki za darmo, mają je podpromować na portalach i tutaj ich rola się kończy. I to właśnie klientki zostały ugoszczone ze wszelkimi przywilejami i mogły czuć się gwiazdami wieczoru.

Niestety, w trakcie przerwy zimowej nie nauczyłem się za dużo o modzie, więc fachowej oceny kolekcji Dawida się nie podejmę. Mogę jedynie powiedzieć, że te jego piękne sukienki zobaczymy w tym roku na kilku okładkach poczytnych magazynów i dużych imprezach show-biznesowych. Męskie sylwetki to konsekwentne lansowanie modelu metroseksualnego, ale do strawienia na polskiej ulicy, choć tym razem pojawiło się też coś na kształt spódniczki. Odrębny temat to modele prezentujący kolekcje. O, tutaj to mógłbym się rozpisywać bez końca! Takiego zestawu przystojniaków moje oczy nie widziały już dawno i jakkolwiek nie narzekam na niską samoocenę to po środowym pokazie nie będę już raczej pytał lustereczka, kto jest najpiękniejszy na świecie. Bo paru kandydatów do tego tytułu po wybiegu się przechadzało i, jak udało się zasięgnąć języka za kulisami, wszyscy zdrowi. Smuteczek!

Oczywiście, jak na szuję przystało, przysłuchiwałem się rozmowom w kuluarach, węszyłem sensacji, jakiegoś skandalu, ale było bardzo grzecznie i porządnie. Byłem tylko świadkiem zabawnej sytuacji, gdy Małgorzata Kożuchowska – już po zakończeniu pokazu – pewnym krokiem zmierzała po schodach ku wyjściu, a za nią ruszył wianuszek dziennikarzy i fotoreporterów. Na ten widok farbowana niewiasta z jednego z portali plotkarskich wręcz krzyknęła pod nosem: NO KURWA, BEZ PRZESADY, SERIO?! Strasznie mnie to rozbawiło, bo koleżanka ze swoim stylem i głosem ma predyspozycje, żeby sprzedawać na targu, a nie bawić się w jakieś fashion eventy, ale jak to mówią, w show-biznesie jest miejsce dla wszystkich. I tak, kurwa, serio, wszyscy biegną za Gośką, bo rozmowa z nią to sakrament, dziennikarskie namaszczenie i celebrycka opatrzność.

Uczyniłem sporo zdjęć, udało mi się uchwycić kilka wesołych minek, których raczej nie uświadczycie na ściankowych relacjach w internetach. Mam jeszcze w zanadrzu kilka słów o opasłych gift bagach, ale o tym niebawem w oddzielnej notce!

25 24 1 2 3 4 5 7 8 10 6 9 15 14 19 18 16 21 20 22 IMG_0629 23 17 13 12 11

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here